serduszkowa inspiracja <3

DSC_0441aa
Jak co roku z początkiem lutego obserwujemy wszechogarniający wysyp serduszek. Jeszcze nie jestem gotowa aby odłączyć się od tego nurtu :D chociaż walentynek specjalnie nie obchodzimy, to ten czas daje mi okazję i motywację do zrobienia czegoś innego, czego nie upiekłabym tak na codzień.
W tym roku wpadłam na pomysł tortu bezowego w kształcie serca. Pomogły mi w tym białka pozostałe po faworkach :D! Także jednocześnie podsuwam Wam pomysł na ich wykorzystanie.

Mój torcik składa się z czterech blatów bezowych o smaku kawowym oraz kremu czekoladowego.
Aby wyszły jednakowej wielkości serca, trzeba wcześniej przygotować sobie szablon z kartonu czy tektury aby móc odrysować go na papierze do pieczenia. Wstawiam zdjęcie mojego szablonu, żeby pokazać mniej więcej wymiary (chociaż chyba bardziej po to, żeby się ośmieszyć:P)

DSC_0454

 

Przejdźmy wreszcie do przepisu : )

KAWOWO-CZEKOLADOWE SERCE BEZOWE

Składniki:

na blaty bezowe:

  • 4 białka
  • 250 g cukru
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka octu winnego lub soku z cytryny
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 4 płaskie łyżeczki kawy rozpuszczalnej (użyłam kawy typu crema)

na krem czekoladowy:

  • 500 ml śmietany kremówki
  • 1 tabliczka mlecznej czekolady
  • 1 tabliczka gorzkiej czekolady
  • ewentualnie cukier puder do dosłodzenia

do dekoracji:

  • kilka kostek białej i mlecznej czekolady

 

Na początku szykujemy blachy do pieczenia, ja użyłam dwóch. Wykładamy je papierem do pieczenia, a następnie na każdej odrysowujemy po 2 kształty serca w odstępie co najmniej 1-2cm. Piekarnik nagrzewamy do 180ºC.

Przygotowujemy bezy. Cukier mieszamy z kawą. Ubijamy białka ze szczyptą soli, a gdy piana zacznie się usztywniać, dosypujemy stopniowo cukier z kawą, ciągle ubijając. Pod koniec ubijania dodajemy mąkę i ocet. Masa musi być sztywna i błyszcząca, nie sucha.

Dzielimy masę bezową na 4 części i rozsmarowujemy równą warstwą na przygotowanych wcześniej wzorach serc. Wstawiamy do piekarnika, zmniejszamy temperaturę do 150ºC i pieczemy ok 45 minut, najlepiej z termoobiegiem. Należy pamiętać, że każdy piekarnik jest inny, trzeba obserwować blaty, ich wierzch powinien być kruchy. Po upieczeniu zostawiamy je do ostygnięcia w uchylonym piekarniku co najmniej na kilka godzin.
Moje upiekłam kilka dni wcześniej, trzymałam je w szczelnym pojemniku.

Gdy nadejdzie dzień podania tortu, bierzemy się za krem i dekorację.

Aby zrobić krem, rozpuść czekolady, a śmietankę ubij. Gdy będzie lekko sztywna, dodaj do niej cienką strużką rozpuszczoną czekoladę (nie może być gorąca, najlepsza jest jeszcze leciutko ciepła) cały czas ubijając. Sprawdź smak kremu, jeśli wolisz słodszy, wsyp łyżkę cukru pudru. Po dokładnym połączeniu składników mamy gotowy krem.

Blaty bezowe przełóż kremem czekoladowym. Aby udekorować torcik, rozpuść osobno kilka kostek białej i mlecznej czekolady i polej nią z góry wierzch tortu.

DSC_0447a

 

DSC_0451a

 

biszkopt kakaowy

DSC_0455

Dla odmiany ciemny biszkopt. Wychodzi równie dobrze co jasny biszkopt rzucany :) chociaż miałam stracha, patrząc przez szybkę piekarnika, że krzywo rośnie i się zapadnie, ale naprawdę ładnie się wyrównał. W fazie rzucania już miałam pewność, że jest udany!

Przepis z niezastąpionych Moich Wypieków: http://www.mojewypieki.com/przepis/biszkopt-kakaowy,-najlepszy
Przeliczyłam tylko proporcje na tortownicę o średnicy 25cm.

Dobrałam do niego bitą śmietanę i orzechową masę toffi (krówkową) a nasączyłam likierem amaretto. Tak powstał:

TORT KAKAOWO-TOFFI Z BITĄ ŚMIETANĄ

Składniki na biszkopt:

  • 6 jajek
  • 220 g cukru (1 szklanka)
  • 130 g mąki pszennej
  • 60 g kakao

Składniki na przełożenie biszkoptu:

  • puszka masy toffi (krówkowej/kajmakowej)
  • 500 ml śmietany kremówki
  • 1 śmietan-fix (dodałam, bom jest tchórz, myślę, że bez tego też by było ok:)
  • kilka łyżek cukru pudru

Składniki do nasączenia biszkoptu:

  • 1/3 szklanki amaretto
  • 2/3 szklanki ciepłej wody
  • cukier do smaku (ok 2 łyżeczki)

BISZKOPT

Mąkę wymieszać z kakao i przesiać.
Białka oddzielić od żółtek i ubić, a gdy piana zacznie się usztywniać, wsypywać partiami cukier, dokładnie ubijając. Następnie dalej ubijając dodawać po jednym żółtku.
Do masy wsypać suche składniki i delikatnie (!) je wmieszać. Ja robię to silikonową łopatką. Nie radzę miksować, szczególnie jeśli Twój mikser jest taki szalony jak mój na “wolnych” obrotach.

Ciasto przełożyć do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy. Piec w temperaturze 160 – 170ºC przez około 35 – 40 minut lub do tzw. suchego patyczka.
Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm upuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do wystudzenia.

Wystudzony biszkopt przekroić na 2 blaty.

PRZEKŁADANIE I NASĄCZANIE TORTU

Składniki nasączu wymieszać.
Położyć pierwszy spód biszkoptowy na paterze/talerzu i nasączyć.

Rozsmarować na nim delikatnie warstwę masy toffi, zostawiając ok 2 łyżki do zrobienia kremu toffi do dekoracji.

Śmietankę ubić, a gdy zacznie się usztywniać, dodać cukier puder i ewentualnie śmietan fix. Kontynuować ubijanie do momentu usztywnienia, nie dłużej, aby się nie zważyła.

Kilka łyżek ubitej śmietany wymieszać z wcześniej odłożoną masą toffi tworząc krem do położenia na wierzchu tortu.

Na biszkopcie posmarowanym toffi kładziemy warstwę bitej śmietany, a na niej drugi blat biszkoptowy. Nasączamy go resztą płynu amaretto. Wykładamy resztę śmietany na wierzch tortu. Dekorujemy kremem toffi. Oprószamy kakao.

I gotowe :)

Tylko nie przesadźcie ze słodkością śmietany, a będzie idealnie.
Najlepszy był na drugi dzień :)

DSC_0465a